piątek, 4 kwietnia 2014
Myślę o tej skończonej historii, która się nawet nie zaczęła
I teraz przychodzi czas, żebym się pożegnała. Zawsze będziesz dla mnie kimś ważnym, kimś na czyj widok, na chwilę stanie mi serce i zmiękną kolana. Kimś za kim od czasu do czasu będę ryczeć z tęsknoty. Kimś do kogo będę porównywać moich kolejnych partnerów, szukając dobrej podróbki. I chcę zapomnieć. Zapomnieć o tym jak mnie potraktowałeś. Nie o Tobie. Chcę zapomnieć o Twoim złym obliczu. Ale by to zrobić muszę odejść. Przy Tobie się nie da. Próbowałam. I skończyło się kolejnym rozczarowaniem. Kolejnymi łzami. Kolejną wódką. Nie myśl, że jest mi łatwo. Ciągle chwytam telefon z nadzieją na ujrzenie koperty w górnej części ekranu. Jest mi kurewsko ciężko. Ale odchodzę. I proszę byś to uszanował.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz