poniedziałek, 10 marca 2014

Zgarnę całą pulę, wygram całą stawkę.

Dziwnie jest zaczynać wszystko od nowa. Niby nic się nie zmienia w Twoim otoczeniu, a jednak wiesz, że od dziś wszystko będzie inne. Nawet powietrze pachnie trochę inaczej. To trochę tak jak wtedy kiedy kupujesz upragnioną już od dawna książkę i pierwsze co robisz to ją otwierasz i wąchasz, czujesz jak kartki pachną nowością, wiedząc, że nikt inny nie miał jej przed Tobą. Takie właśnie odnoszę wrażenie od kilku godzin.
Nie jest to szczęście, daleko temu do tego uczucia, jednak jest to nadzieja na coś lepszego, jak słońce podczas ostrej zimy. Myślałam, że czternastego listopada skończyło się moje życie, że wszystko kim byłam i co sobą reprezentowałam odeszło. Śmieszne jest to jak bardzo byłam utwierdzona w tym przekonaniu które było jednym wielkim kłamstwem. Byłam manipulowana, okłamywana i wykorzystana. Wysysano ze mnie życie przez prawie trzy lata. Obwiniałam się za coś co kompletnie nie było moją winą i wierzyłam w to całą sobą. Kim wtedy byłam? Nikim. Jakie miałam pasję? Nie miałam. Jak traktowałam ludzi? Jak przedmioty do dobrej zabawy. Zamieniono wszystkie moje pozytywne cechy na te najgorsze, ale tego nie dostrzegałam. Myślałam, że właśnie tak ma wyglądać moje życie. Zachowywałam się jakbym była pod wpływem Imperiusa, przepraszając, błagając, biegając za czymś co ciągnęło mnie na dno.
Niby nie powinnam tego żałować, a jednak żal mi zmarnowanego czasu, nerwów i okazji które straciłam przez te parę lat. Mimo wszystko jestem bogatsza o kilka doświadczeń i wiem na co uważać.  A teraz? Teraz jestem Panem swojego losu i wiem, że wystarczy trochę mobilizacji, samozaparcia i możesz wszystko. Wiem, że nie da się nie wierzyć w nic. Nie ważne, czy wierzysz w boga, kapitana planetę czy w samego siebie, ważne jest to, że wierzysz w cokolwiek. Mimo tego, że jestem sama to wiem, że nie jestem samotna. Tu nie chodzi o to by zacząć nowe życie, ale żeby zmienić siebie, być zadowolonym z każdego przeżytego dnia i niczego nie żałować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz